Waluty jako sprzymierzeńcy w inwestycjach w surowce

Jak może zauważyliście, w ostatnich miesiącach dość mocno wciągnął mnie temat zabezpieczania inwestycji, tj. budowania portfeli, w których poprzez odpowiednie wykorzystanie instrumentów ze sobą skorelowanych można bądź to poprawić stopę zwrotu bądź znacząco zmniejszyć ryzyko inwestycji.

Dość szeroko opisałam temat we wpisie Gdyby jeszcze kawa nie rosła w Brazylii…. Punktem wyjścia było wtedy założenie, że przez fakt, iż prawie połowa produkcji kawy arabici pochodzi z Brazylii, siłą rzeczy cena tego gatunku kawy jest silnie powiązana z siłą reala brazylijskiego, a więc zabezpieczenie pozycji long na kawie parą walutową USDBRL (zyskującą na wartości, gdy real się osłabia) w ostatnich 10 latach dałoby znacząco wyższą stopę zwrotu przy mniejszym ryzyku, co doskonale pokazuje poniższy wykres.

wykres 1. Notowania kawy oraz wyniki portfela złożonego z kawy i USDBRL w latach 2009-2019; wartości początkowe sprowadzone do 100.

Kawa arabica z realem nie jest jednak jedyną taką parą. Próbując analizując analogicznymi narzędziami inwestycje w kilka surowców, które charakteryzują się silnym zmonopolizowaniem podaży przez jeden kraj, do grupy inwestycji, gdzie można zastosować ten sam model zaliczyłam:

  1. Kawę arabicę + USDBRL (wcześniej opisane)
  2. Platynę + USDZAR
  3. Pallad + USDRUB
  4. Rudę żelaza + USDAUD
  5. Srebro + USDMNX
  6. Mleko III Class + USDNZD.

Ponieważ kolejne etapy analizy opisywałam wcześniej przy okazji kawy, w przypadku innych surowców pozwolę sobie skupić się na wynikach, starając się nieco skrócić wywód, żeby wpis nie przerodził się w niekończący się „potok” wykresów i tabelek.

PLATYNA + USDZAR

Południowoafrykański rand osłabiając się względem dolara w ostatniej dekadzie o ponad 60% bardzo mocno przyczynił się do osunięcia się cen platyny. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę że RPA odpowiada za ponad 70% światowego wydobycia białego kruszcu.

wykres 2. Notowania platyny i ZARUSD w latach 2009-2019; wartości początkowe sprowadzone do 100.

I choć współczynnik korelacji wydaje się być obojętny, to jednak jednoczesna inwestycja w platynę (50% portfela) i parę walutową USDZAR (50% portfela) dałaby w ostatnich latach doskonałe wyniki, zarówno pod kątem stopy zwrotu, jak i zmniejszenia ryzyka.

Wystarczy wspomnieć, że w okresie od 29 stycznia 2009 roku do 28 stycznia 2019 roku stopa zwrotu dla samej platyny wyniosła -16,59%, a dla tak zbudowanego portfela wyniosłaby 94,59%. Jednocześnie diametralnie zmniejszyłoby się ryzyko takiej inwestycji.

I tu jestem winna kilka słów wyjaśnienia względem metodologii, bo właśnie na przykładzie platyny najlepiej widać, dlaczego niezbyt chętnie do analizy ryzyka posługuję się odchyleniem standardowym. Odchylenie standardowe (zgodnie z definicją) mówi, jak szeroko wartości są rozrzucone wokół średniej wyliczonej ze wszystkich wartości. Teoretycznie im mniejsza zmienność (a odchylenie standardowe jest miarą zmienności właśnie), tym mniejsze ryzyko. Ale jeśli wartości w jakimś okresie wykazują tendencję silnie wzrostową (jak w przypadku mojego hipotetycznego portfela), to odchylenie standardowe (czyli odległość od średniej) będzie duże, pomimo tego, że patrząc na wykres intuicja podpowiada, że wahania wartości tej inwestycji wcale aż tak duże nie są – raczej układają się relatywnie blisko, ale nie średniej z całego okresu, tylko średniej kroczącej albo linii trendu. Stąd w moich analizach zastosowałam jako ilustrację ryzyka (i/lub zmienności) średnią i maksymalną odległość punktów wykresu od linii trendu.

wykres 3. Wartości inwestycji w portfel platyna + USDZAR w latach 2009-2019 wraz z linią trendu; wartość początkowa sprowadzona do 100.

Wracając więc do platyny… Licząc w ten sposób, ryzyko inwestycji w kruszec w połączeniu z parą walutową zmniejszyłoby się o ok. 30%, natomiast stopa zwrotu w ostatnich 10 latach zwiększyłaby się prawie 7 krotnie, a więc… znacząco, jak sądzę. Istotny wzrost stopy zwrotu uzyskałam także wyliczając zannualizowane stopy zwrotu dla każdej możliwej pary dat w badanym okresie, a nie tylko dla 10 letniego okresu jako całości.

wykres 4. Notowania platyny i wartość portfela platyna + USDZAR w latach 2009-2019; wartości początkowe sprowadzone do 100.

RUDA ŻELAZA + USDAUD

Australia nie jest największym producentem rudy żelaza (są nim Chiny), jednak korelacja dolara australijskiego z ceną rudy wykazuje zdecydowanie większą korelację, stąd analiza tej właśnie pary. Jedynym odstępstwem od schematu w tym przypadku jest skrócenie analizowanego okresu (od 2012-01-03 do 2019-02-25) ze względu na brak danych z 10 lat.

wykres 5. Notowania rudy żelaza (wraz z linią trendu) oraz AUDUSD – wartości początkowe sprowadzone do 100.

 „Wypłaszczenie” kursu USDAUD i skorygowanie o te wartości cen rudy żelaza pokazuje przede wszystkim znaczące zmniejszenie ryzyka (wahania w zakresie 60-120, a nie 25-120). Ceny rudy żelaza w analizowanych 7 latach obniżyły się bardzo znacząco (prawie 40%), więc już zbliżenie stopy zwrotu do 0 wydaje się dużą poprawą efektywności, choć oczywiście wiem, że w inwestowaniu nie o to chodzi. Ale pamiętajmy, że staram się pokazać tylko pewien model.

wykres 6. Notowania rudy żelaza w latach 2012-2019 skorygowane o zmiany wartości dolara australijskiego względem dolara amerykańskiego; wartości początkowe sprowadzone do 100.

Drugą kwestią jest, że zmienność dolara australijskiego względem dolara amerykańskiego jest oczywiście zdecydowanie mniejsza niż wcześniej opisanych walut (BRL czy ZAR), więc i wpływ zabezpieczenia w tym przypadku będzie mniejszy, ale jednak wyraźnie widoczny, więc wart opisania. Przy mniejszej zmienności jednego z elementów należałoby dla poprawy efektywności zwiększyć udział tej składowej w portfelu. Jednak dla uzyskania porównywalności w opisie ja pozostanę przy proporcjach 50:50.

Montujemy więc portfel ruda żelaza + USDAUD i uzyskujemy…

wykres 7. Notowania rudy żelaza i wartośc portfela ruda żelaza + USDAUD w latach 2012-2019; wartości początkowe sprowadzone do 100.

Nasza hipotetyczna inwestycja w ciągu 7 lat zyskała niewiele, bo zaledwie 2,58%, ale w zestawieniu ze strata 38,11% dla cen samej rudy daje nam wynik o 40,69 p.p. lepszy. Zannualizujmy wyniki, żeby móc je skuteczniej porównywać:

Żeby przekonać Was(i trochę też samą siebie), że moje wyliczenia mają sens ;-), chciałabym przyglądnąć się jeszcze wskaźnikom ryzyka. Te prezentują się znacznie bardziej przekonująco niż 0,36% rocznej stopy zwrotu. Zarówno tradycyjnie wyliczone odchylenie standardowe, jak i miary takie jak maksymalny spadek wartości (w odniesieniu do wartości początkowej) oraz odległość średnia i maksymalna od linii trendu pokazują, że portfel zabezpieczony parą walutową wykazuje o wiele mniejszą zmienność, a więc i o wiele mniejsze ryzyka.

SREBRO + USDMXN

Według danych zaprezentowanych w „World silver survey 2018” pierwsza piątka największych krajów producentów srebra w 2017 roku wyglądała następująco:

wykres 8. Struktura produkcji srebra wg krajów producentów w roku 2017

Niewątpliwie więc warto było się przyjrzeć korelacji cen srebra z meksykańskim peso. Co ciekawe, jeszcze silniejszą silną korelację ceny srebra wykazują z chilijskim peso, choć w tym przypadku to raczej cena srebra ma wpływ na siłę chilijskiej waluty niż odwrotnie (udział Chile w produkcji srebra nie jest aż tak znaczący, jednak udział zysków z produkcji srebra w chilijskiej gospodarce jest zdecydowanie bardziej znaczący) i w tym przypadku efekt hedgingu nie działa już tak dobrze (ryzyko się zmniejsza, ale stopa zwrotu także, więc… analizę tej pary odpuszczam).

Podobnie jak w przypadku rudy żelaza od razu rzuca się w oczy dysproporcja pomiędzy zmiennością cen srebra i meksykańskiej waluty. W tej parze jednak to bardziej srebro charakteryzuje się bardzo wysoką zmiennością niż peso wypada blado, znaczy „płasko”, bo samo peso gdzieś w między czasie dawało już 25% stopę zwrotu, by skończyć na -25%, więc o niskiej zmienności jak na walutę trudno tutaj mówić. Faktem pozostaje jednak, że pomimo dysproporcji kierunki ruchu są podobne, a współczynnik korelacji dla cen z ostatnich 10 lat wynosi 0,6, a więc… zaczyna się obiecująco.

wykres 9. Notowania srebra i MXNUSD w latach 2009-2019; ceny początkowe sprowadzone do 100

Pomijając krok pośredni, czyli „wypłaszczenie” wykresu peso, bo efekt niczym nas nie zaskoczy, przejdźmy od razu do analizy inwestycji w portfel srebro + USDMXN.

wykres 10. Notowania srebra i wartość portfela srebro + USDMXN w latach 2009-2019; wartości początkowe sprowadzone do 100.

Tym razem także stopa zwrotu poprawiła się tylko nieznacznie…

…ale efekt zmniejszenia ryzyka nie ulega wątpliwości – zarówno odchylenie standardowe dla całego okresu, jak i odległość od linii trendu zmniejsza się o połowę.

PALLAD + RUB (2001-2011)

Trochę odmienną od wyżej opisanych jest sytuacja palladu, ponieważ cena palladu od 10 lat niemalże cały czas rośnie. Pallad od kilku lat pozostaje tzw. rynkiem permanentnego deficytu, co oznacza, że rosnąca luka pomiędzy podażą a popytem najsilniej wpływa na ceny. Ciężko zatem analizować zabezpieczenie tej inwestycji. Jednak warto pamiętać, że o tym, jak silny wpływ na ceny palladu ma Rosja i jej polityka, świadczył choćby kilkukrotny wzrost cen palladu na początku lat 2000, gdy Rosja odcięła dostawy surowca.

Dlatego użyję przykładu palladu, żeby jeszcze raz pokazać, jak znacząco można zmniejszyć ryzyko inwestycji. W tym celu przeanalizowałam 10 letni okres, w którym odnotowano bliską 0 stopę zwrotu, zarówno z inwestycji w sam pallad, jak i w portfel składający się z palladu i pary USDRUB. W momencie maksymalnych spadków dla analizowanego okresu cena palladu była o 80% niższa od ceny wyjściowej, natomiast portfel stracił 40% wartości. Odchylenie standardowe dla samego palladu wyniosło 18% początkowej wartości, a dla portfela o prawie połowę mniej – 9,6% początkowej wartości. Co więcej, od wznoszącej linii trendu cena palladu znajdowała się średnio o 13% wartości początkowej, a dla portfela o 7,3% wartości początkowej.

wykres 11. Notowania palladu i wartość portfela pallad + USDRUB w latach 2001-2011; wartości początkowe sprowadzone do 100.

MLEKO + USDNZD

Moim największym rozczarowaniem w całej analizie okazała się para mleka z dolarem nowozelandzkim. Od dawna miałam skojarzenie takie, że jak aukcja mleka w Nowej Zelandii wypada dobrze, to dolar zyskuje na wartości, a jak wypada kiepsko, to cała gospodarka łącznie z walutą cierpi. Ale może właśnie fakt, że zależność przebiega w tę, a nie w drugą stroną sprawia, że choć korelacja faktycznie występuje, to jej wykorzystanie do zabezpieczenia pozycji jest raczej wątpliwe. Dla okresu ostatnich 10 lat wynik portfela wypadł gorzej niż samego mleka, podobnie zresztą jak dla wybranego okresu 10 lat, gdy cena mleka dała stopę zwrotu 0.

wykres 12. Notowania mleka III class i wartość portfela mleko + USNZD w latach 1996-2006; wartości początkowe sprowadzone do 100.

Potwierdziła się jednak po raz kolejny teza o zmniejszeniu ryzyk. I to o blisko 50%. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że gdyby zabezpieczać w ten sposób inwestycje nie 10 letnie, tylko w krótszych przedziałach czasu, wyniki byłyby całkiem dobre. Dla szybkiej weryfikacji tej tezy, przeanalizowałam stopy zwrotu i ryzyka dla 5 rocznych okresów. Wyniki wyglądają zdecydowanie lepiej:

___
Źródła:
http://sprott.com/media/1834/the-silver-institute-world-silver-survey-2018.pdf


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *