Kontrakty, których nie ma. Część I

Przepis na zyski z inwestycji w surowce wydawał się od zawsze relatywnie prosty – znaleźć rynek, na którym panował niedobór, dobrać odpowiedni dla siebie instrument i zainwestować (najczęściej długoterminowo), czekając aż cena odzwierciedli braki na rynku. Nie jeden raz opisywałam takie rynki – lit, pallad, nikiel jako rynki permanentnego niedoboru, rynek srebra, na którym niedobór spodziewany jest już całkiem niedługo, czy chwilowe braki na innych rynkach związane z ograniczeniami lub zaburzeniami dostaw.

Żyjemy w nietypowych czasach, więc i rynki niedoboru zrobiły się nietypowe. Podczas pandemii towarem deficytowym stał się na przykład karton. Miliony przesyłek dostarczanych do domów oznaczają zwielokrotnione zapotrzebowanie na karton. Niewystarczająca zdolność produkcyjna półprzewodników zmusiła ostatnio producentów samochodów do wstrzymania części produkcji. Nie wspominając nawet o chwilowych brakach w dostawach papieru toaletowego 😉

Są jednak dobra (surowce naturalne), których braki nie są tymczasowe i nie mają nic wspólnego z pandemią. Mogą natomiast uderzyć bezpośrednio w naszą cywilizację i jej rozwój – woda i piasek. Są to jednocześnie (poza powietrzem) dwa zasoby, których zużywamy zdecydowanie najwięcej. Zacznijmy od piasku, bo o nim – mam wrażenie – mówi się zdecydowanie mniej.

Świat z piasku zbudowany

Kilka faktów, które – mam nadzieję – pokażą skalę problemu:

  • Naukowcy w Wietnamie kilka lat temu ocenili, że piasku w tym kraju może zabraknąć już w… tym roku
  • Od 2017 roku zużycie piasku przebiło zużycie paliw kopalnych i biomasy
  • znane są historie szajek przestępczych zajmujących się np. kradzieżą piasku, które niejednokrotnie posuwają się nawet do morderstw (proceder dość rozpowszechniony w Indiach)
  • Kraje Bliskiego Wschodu importują piasek z Australii i Kanady (do budowy najwyższego budynku w Dubaju używano piasku sprowadzonego z Australii – 10 000 km)
  • ONZ wskazuje kryzys paskowy jako jedno z istotniejszych wyzwań stojących przed światem (Zrównoważony Rozwój 2030)

Piasek jest podstawowym składnikiem wykorzystywanym przy konstrukcji budynków, dróg, mostów, jest także wykorzystywany do wytworzenia szkła, ekranów, kosmetyków. Biorąc pod uwagę, że od lat 50tych XX wieku liczba ludzi zamieszkujących miasta zwiększyła się ponad pięciokrotnie (750 mln w latach 50 tych vs 4 mld obecnie), a rozwój cywilizacyjny bardzo silnie związany jest z nowymi projektami urbanizacyjnymi, nic dziwnego, że zapotrzebowanie na piasek rośnie wykładniczo. Tylko w ciągu dwóch dekad zapotrzebowanie na piasek potroiło się.

Szybki rozwój Chin jest dodatkowym katalizatorem problemu. W 2019 ponad połowa cementu wyprodukowanego na świecie, została wyprodukowana w Chinach. Kraj Środka w ciągu 3 lat wykorzystał więcej piasku niż USA w całym minionym stuleciu.

Szacuje się, że w minionym roku zostało zużyte 45 miliardów ton piasku (różne źródło podają wartości nieco odmienne: między 40-50 mld ton). Taka ilość piasku wystarczyłaby na zbudowanie muru wysokiego na 27 m i szerokiego na 27 m okalającego Ziemię. Mur Chiński nie jest widoczny z Księżyca? Ta piaskowa budowla byłaby widoczna…

wykres 1. Zapotrzebowanie na piasek vs pozyskanie piasku z różnych źródeł w latach 1900-2400

Warto jednak spojrzeć na wykres obok, z którego wynika, że dotarliśmy do granicy możliwości pokrywania naszego zapotrzebowania na piasek przez jego wydobycie. I o ile zapotrzebowanie na ten surowiec będzie wciąż rosło, o tyle jego naturalne źródła będą się wyczerpywać, bo choć pustynie stanowią sporą część globu, to jednak piasek z pustyń nie nadaje się do wykorzystania w budownictwie. Obrabiany wiatrem jest zbyt mały i zbyt okrągły. My z kolei nie potrafimy na razie piasku ani zastąpić, ani wyprodukować, a proces jego naturalnego powstawania jest długotrwały.

W szerokim kontekście przerażające są wizje niszczycielskiego wpływu, jaki wywieramy poprzez nadmierną eksploatację zasobów piasku – zapadanie się terenów wzdłuż wielkich rzek, gdzie piasek jest wydobywany, ginięcie gatunków zwierząt, czy nielegalna i szkodliwa praca przy wydobywaniu piasku.

Z inwestorskiego jednak punktu widzenia, tak ogromny rynek niedoboru aż kusi, żeby na niego wejść i skorzystać z okazji. Szczególnie, że wraz ze wzrostem zapotrzebowania i dość niedorzecznymi projektami, do których realizacji miliony ton piasku transportuje się przez pół świata, ceny światowe tego surowca także wzrosły wielokrotnie.

Sprawa niestety komplikuje się dość poważnie, gdyż o rynku piasku raczej nigdy nie myślano w kontekście giełdowych inwestycji. Nie istnieją więc stosowne instrumenty, w które przeciętny inwestor mógłby zainwestować. Ale może kiedyś powstaną? A może akcje spółek, których główna działalność jest powiązana z wydobyciem piasku? Warto poszukać…

Warto popatrzeć też długoterminowo na plany alternatywne. Już w tej chwili trwają intensywne prace nad wykorzystaniem gruzu do budowy nowych konstrukcji. Technologia na razie jest na tyle droga, że pozwalają sobie na nią jedynie najbogatsi (Szwajcaria – 98% budynków w Zurychu oparta jest na materiałach z recyclingu, Dania – plan 100% do 2030, Niemcy – 50%). Jednak pomysł, jak wykorzystać materiały z recyklingu, może być niezwykle wartościowy i zyskowny.

wykres 2. Notowania tarcicy w okresie 1969 – 2021

Drugą alternatywą jest wykorzystanie materiałów innych niż beton. Na przykład drewna. Może to oznaczać, że tarcica, która już teraz dwukrotnie przebija historyczne szczyty, za jakiś czas stanie się surowcem równie deficytowym i będzie dyskontować piaskowy kryzys.

____

Źródła:
https://www.ft.com/content/5a443bbd-1c27-4419-9492-3806507e5718
https://wgospodarce.pl/informacje/40559-piasek-na-wyczerpaniu
www.youtube.com/watch?v=PMfdCeVyYsA
https://link.springer.com/article/10.1007/s41247-017-0023-2
https://www.cnbc.com/2021/03/05/sand-shortage-the-world-is-running-out-of-a-crucial-commodity.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *