Czyżby pojawił się czarny łabędź?

Od dawna analitycy twierdzili, że następny „czarny łabędź” pojawi się w Chinach. Wypatrywano go już kilkakrotnie, np. w styczniu 2016 roku, kiedy w ciągu zaledwie kilku dni chińskie akcje straciły ok. 20% swojej wartości, a handel na giełdzie był wstrzymywany przez regulatora niemalże codziennie. W ostatnich dniach zaczęły pojawiać się sugestie, że czarnym łabędziem okaże się epidemia wirusa, który zbiera coraz większe żniwo. Dziś więc nie tyle nowa analiza, co szybki update do ostatniego artykułu.

Pisałam ostatnio, że cena ropy zbliża się do linii wsparcia, od której odbijała się kilkakrotnie w ciągu ostatniego roku. Linia ta została już zdecydowanie przebita i teraz cena zmierza w kierunku dołka z przełomu 2018/2019 (45 USD za baryłkę dla ropy WTI). Spadki cen napędzane są przez fundusze hedgingowe, które drastycznie zwiększyły w ostatnim tygodniu swoje krótkie pozycje na kontraktach na ropę. Wg danych z raportu COT, w tygodniu zakończonym 28 stycznia liczba krótkich pozycji wzrosła o 52%, co jest największym skokiem od sierpnia 2018 roku. Tym samym pozycja netto (różnica między pozycjami długimi i krótkimi spadła o 24% do 175 700 kontraktów – więcej szczegółów w raporcie COT).

Takie zachowanie funduszy hedgingowych jest oczywiście reakcją (bądź próbą zabezpieczenia się) na obawy przed katastrofalną w skutkach dla światowej gospodarki epidemią. Faktem jest, że w związku z epidemią kolejne linie lotnicze podejmują decyzję o wstrzymaniu lotów, a to bardzo bezpośrednio przekłada się na spadek zapotrzebowania na paliwo i inne produkty naftowe. Rosja podjęła także decyzję o zamknięciu przejść granicznych z Chinami, a w samym Państwie Środka zablokowano miasta i zamknięto 2/3 tamtejszej gospodarki.

W efekcie cena ropy od początku roku spadła już o 16%, co jest najgorszym początkiem roku od prawie trzech dekad.

Odnosząc się do samej chińskiej gospodarki, Citigroup poinformowała w piątek, że w związku z wybuchem epidemii spodziewa się spowolnienia wzrostu PKB w tym kwartale w Chinach do 4,8% z przewidywanych wcześniej 6,0%, a całoroczna prognoza została obniżona z 5,8% do 5,5%.

Same chińskie władze starają się ograniczyć wpływ epidemii na zachowania inwestorów i giełdy. Chiński Bank Ludowy ogłosił w niedzielę, że w poniedziałek dostarczy 1,2 biliona juanów (174 miliardów dolarów) na rynki pieniężne, aby ustabilizować sytuację. Organ nadzoru rynku papierów wartościowych z kolei wstrzymał sesje nocne dla transakcji futures od poniedziałku do odwołania i pozwolił na przedłużenie niektórych umów zastawu akcji nawet o sześć miesięcy w ramach działań mających na celu poprawę oczekiwań rynku i zapobieganie nieracjonalnym zachowaniom. Warto jednak dodać, że pomimo tych decyzji indeksy w poniedziałek na otwarciu traciły nawet ok. 6,5% (Shanghai Composite Index – China).

https://www.garp.org/#!/risk-intelligence/all/all/a1Z1W000005UcD9UAK?utm_content=February_3_2020&utm_source=audience&utm_medium=email&utm_campaign=dailynews&utm_term=article2

https://www.garp.org/#!/risk-intelligence/all/all/a1Z1W000005Uc2bUAC?utm_content=February_3_2020&utm_source=audience&utm_medium=email&utm_campaign=dailynews&utm_term=article1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *