Chrupiące inwestycje

Chrupiąc wczoraj wieczorem orzeszki, pierwszy raz w życiu spojrzałam na słoną przekąskę jak na… surowiec. I zaczęłam się zastanawiać, jak wygląda… światowy rynek orzechów. Przyznam się – choć ze wstydem – że do wczoraj w ogóle nie zdawałam sobie sprawy z tego, że faktycznie taki rynek istnieje, że dostępne są raporty dotyczące produkcji, konsumpcji i zapasów i że – ostatecznie – istnieją sposoby zainwestowania w rynek orzechów.

Dzisiejszy wpis jest więc dla wszystkich, którzy chcieliby na miseczkę z orzechami spojrzeć nieco inaczej. Szczególnie że rynek ten okazuje się niezwykle ciekawy – zdominowany przez USA (w przypadku migdałów i pistacji) lub Chin (w przypadku orzechów włoskich), charakteryzujący się rzadko spotykaną wśród produktów rolnych oligarchią po stronie podażowej (w przypadku pistacji) itd.

Zacznijmy od najnowszego raportu USDA dotyczącego rynku orzechów, w tym: migdałów, orzechów włoskich i pistacji.

Światowa produkcja migdałów w mijającym sezonie będzie najwyższa w historii, co związane jest przede wszystkim z także rekordową produkcją w USA – niekwestionowanym liderze na rynku migdałów. Rekordowa będzie także konsumpcja, co przełoży się na niemalże niezmienione zapasy na koniec okresu.

Produkcja w USA, choć rekordowa w skutek zwiększania areałów upraw, mogłaby być jeszcze większa, gdyby nie niesprzyjająca pogoda, która przyczyniła się do pogorszenia wydajności. Znacząca dysproporcja pomiędzy wielkością produkcji w USA a konsumpcją czyni migdały głównie produktem eksportowym. Podobna sytuacja (choć na mniejszą skalę) występuje w Australii.

Największym z kolei konsumentem migdałów jest Unia Europejska, w której własna produkcja pokrywa mniej niż 1/3 zapotrzebowania. Konsumpcja zarówno w UE, jak i w innych państwach należących do grupy największych odbiorców, tj. Chinach i Indiach, rośnie wraz z modą na zdrową żywność, w tym słodycze, przekąski i napoje oparte właśnie na orzechach.  

Orzechy włoskie – wbrew ich nazwie – produkowane są w największej mierze w… Chinach. Produkcja w drugich na liście USA stanowi połowę, a trzecim Chile – 10% chińskiej produkcji. Spadek więc produkcji w Chinach o 6% pociąga za sobą spadek światowej produkcji, a także spadek zapasów trzeci rok z rzędu po szczycie zapasów w sezonie 2014/15.

Chiny, pomimo tego, że są zdecydowanie największym producentem, konsekwentnie kolejny rok z rzędu notują deficyt podaż względem popytu. Zapotrzebowanie na orzechy włoskie w Chinach – podobnie jak produkcja – wielokrotnie przewyższa konsumpcję w innych krajach – jest 3 razy większa niż w UE i 6,5 razy większa niż w Turcji.

Stany Zjednoczone, będące drugim największym producentem orzechów włoskich, w bieżącym sezonie także odnotowują spadek 5% spadek produkcji. Bardziej znaczącym jest jednak spadek konsumpcji o ok. 21%. Sezon 2016/17 charakteryzował się w USA nadzwyczaj dużym wzrostem konsumpcji, spadek więc do ok. 150 tys. ton jest „powrotem do normalności”.

Najbardziej spektakularne zmiany notuje rynek pistacji. Produkcja pistacji w sezonie 2016/17 wzrośnie o 50% względem zeszłego roku (który był jednak relatywnie słabym rokiem pod względem produkcji) i 32% względem sezonu poprzedzającego. Rynek pistacji jest specyficzny, gdyż produkcja odbywa się tylko w 5 regionach świata – w USA, w Turcji, Iranie, Syrii i Unii Europejskiej. Jakiekolwiek więc zawirowania (np. pogodowe) w którymś z tych regionów powodują znaczące różnice w poziomie produkcji światowej łącznie.

Niekwestionowanym liderem w produkcji pistacji w sezonie 2016/17 były Stany Zjednoczone, które nie tylko przeskoczyły przodujące w poprzednich sezonach Iran i Turcję, ale zdecydowanie zwiększyły dysproporcję, potrajając produkcję w porównaniu z poprzednim sezonem.

Za zwiększeniem produkcji podążyła także konsumpcja, która w USA zwiększyła się dwukrotnie, a w Turcji, będącej największym konsumentem tego gatunku orzechów – o 24%. Wykorzystanie pistacji przy produkcji tradycyjnych przekąsek i słodyczy napędza konsumpcję w krajach Bliskiego Wschodu. Zielone orzeszki są jednak także coraz bardziej popularne w innych częściach świata, w tym USA i UE. Wzrost produkcji – poza uwarunkowaniami pogodowymi – motywowany jest rosnącą konsumpcją i wysokimi cenami.

Skoro więc rynek orzechów powiększa się, warto może zainteresować się tym, jak w orzechy zainwestować. Niestety na giełdach nie są notowane kontrakty futures na orzechy, a więc brokerzy nie umożliwiają tradingu na CFD. Nic jednak straconego. Na giełdach notowane są akcje spółek silnie zaangażowanych w szeroko pojęty przemysł „przekąskowy” lub po prostu w uprawę, przetwórstwo i sprzedaż orzechów.

Do pierwszej grupy zaliczyć można takie koncerny jak: THE KRAFT HEINZ COMPANY (notowany na Nasdaq US:KHC), SNYDER’S-LANCE (notowany na Nasdaq: US:LNCE) czy TREEHOUSE FOODS (notowany na NYSE US:THS). Z kolei ściślej z rynkiem orzechów związane są takie spółki jak: Royal Hawaiian Orchards Lp (US:NNUTU) lub JOHN B SANFILIPPO & SON (notowany na Nasdaq US:JBSS). 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *