A na końcu… piękny diament

Na rynku diamentów nie znam się najlepiej, ale przy okazji pisania artykułu o wykorzystaniu technologii blockchain w handlu surowcami, w tym przede wszystkim w handlu diamentami, temat tego rynku bardzo mnie zainteresował. I to nie dlatego, że „diamonds are the girl’s best friends”, ale dlatego, że rynek zaopatrywany w dużej mierze przez kraje afrykańskie, borykający się wciąż z problemem etyki łańcucha dostaw (diamenty konfliktowe) oraz z przewidywaną pogłębiającą się luką między podażą a popytem wydał mi się po prostu fascynujący. Postanowiłam więc trochę poczytać, a co przeczytałam, wrzucam od razu też Wam.

Na początek kilka danych statystycznych.

Szacuje się, że w roku 2017 największym producentem nieszlifowanych (surowych) diamentów była Demokratyczna Republika Konga, a zaraz za nią Rosja. Struktura wydobycia zmienia się dość dynamicznie, co ma związek między innymi z faktem, że większość wydobycia ma miejsce na terenach relatywnie niespokojnych geopolitycznie i gospodarczo. Do 2013 roku w zakresie wydobycia diamentów dominowała zdecydowanie Botswana, jednak wraz z zawirowaniami politycznymi, zmianami legislacyjnymi, a także starzeniem się infrastruktury kopalń i problemami z dostawami energii i wody ustąpiła miejsca Rosji, a także Australii i DR Konga. Nadal jednak na terenie Botswany znajdują się jedne z najbogatszych kopalń na świecie, np. Karowe należące do Lucary Diamond.

Rosja, choć nie jest największym producentem, posiada zdecydowanie największe rezerwy diamentów (ok. 55%), co może być niezwykle ważną przewagą konkurencyjną w przypadku powiększających się niedoborów diamentów na świecie w kolejnych latach. Szczególnie skorzystać na tym mogą rosyjskie przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem i obróbką diamentów (cięciem, szlifowaniem).

Dwoma ciekawymi czynnikami na rynku diamentów jest rosnąca luka pomiędzy popytem i podażą oraz brak korelacji pomiędzy cenami (i zapotrzebowaniem) diamentów szlifowanych i surowych.

Pomimo mniejszego od długoterminowych prognoz popytu na biżuterię ze strony Chin i Indii, zapotrzebowanie ze strony przemysłu przyczynia się do powstawania trwałego niedoboru. Szacuje się, że obecnie popyt już o ok. 8 mln karatów rocznie przewyższa podaż. Co więcej, w kolejnych latach podaż będzie pozostawała relatywnie płaska, podczas gdy popyt będzie sukcesywnie rosnąć. Ma to doprowadzić w roku 2050 do braków na rynku sięgających 278 mln karatów.

wykres 4.

Różnice w zainteresowaniu diamentami surowymi i szlifowanymi, w tym biżuterią pokazują dane. Podczas gdy sprzedaż diamentów surowych wzrosła o 20% r/r, popyt na biżuterię diamentową spadł, powodując spadek ceny diamentów szlifowanych.

Z poziomu makro zejdźmy nieco niżej. Na poziomie samych przedsiębiorstw także dzieje się bardzo dużo, szczególnie że spółki muszą dość elastycznie dostosowywać się do wyżej opisanych tendencji na rynku. Na tym poziomie rynku ostatnio głośne stały się przede wszystkim fuzje z udziałem największych graczy na rynku diamentów.

O miano największego producenta rywalizują ze sobą rosyjska Alrosa i należący do Anglo American De Beers, przy czym Alrosa jest największa pod względem produkcji, a De Beers pod względem wartości.

Alrosa dotychczas skupiała się przede wszystkim na wydobyciu, gdzie można było uzyskać większe marże, choć prowadziła także działalność polegającą na cięciu i szlifowaniu. Wystarczy przytoczyć dane sprzedażowe grupy Alrosa. W kwietniu 2018 roku łączny przychód ze sprzedaży diamentów wyniósł 405,3 mln USD, w tym 396,2 mln USD wynosiła wartość sprzedanych diamentów niepolerowanych (surowych), a 9,1 mln USD – szlifowanych. Podobną strukturę sprzedaży odnotowano w pierwszych czterech miesiącach roku 2018. Łączna sprzedaż wyniosła 2,011 mld USD, w tym 1,978 mld stanowiły diamenty surowe, 32,9 mln – szlifowane.

Obecnie – aby zdywersyfikować działalność i stać się jeszcze bardziej znaczącym graczem na rynku – Alrosa przymierza się do przejęcia największej w Rosji i jednej z największych na świecie szlifierni – Kristall, która rocznie wycina kamienie ważące 300 tys. karatów i generuje przychody w wysokości 200 mln USD.

Drugą znaczącą fuzją na rynku diamentów będzie prawdopodobnie połączenie Botswana Diamonds z działającym w Zimbabwe Vast Resources. Zgodnie z ogłoszonym memorandum spółki wymienią się informacjami o eksploracji obszarów, w których można poszukiwać diamentów w Zimbabwe, oraz powołają spółkę celową będącą współwłasnością, aby rozwijać i eksploatować zasoby diamentów. Botswana Diamonds ma doświadczenie w eksploracji, rozwoju i wydobywaniu kamieni szlachetnych. W szczególności ma dostęp do technologii związanej z wydobyciem diamentów z twardej skały.

Innym ważnym trendem są próby stworzenia przez największe przedsiębiorstwa platform służących do monitorowania łańcucha dostaw diamentów – od wydobycia aż do końcowego odbiorcy. Udane testy w tym zakresie przeprowadziły już m.in.: De Beers oraz Richline Group Inc we współpracy z IBM. Więcej na ten temat wkrótce.

Najwięcej emocji wzbudzają oczywiście nie fuzje i przejęcia czy technologie umożliwiające kontrolę nad dostawami kamieni, tylko same kamienie, szczególnie te największe i najlepszej jakości.

Z ostatnich odkryć… W kopalni Karowe Mine w Botswanie należącej do kanadyjskiej spółki Lucara Diamond wykopano pod koniec kwietnia diament ważący 327 karatów należący do najwyższej jakości białych diamentów. Powołując się na dane z kopalni, od początku roku wykopano już 8 diamentów powyżej 100 karatów, w tym 472-karatowy znaleziony na początku roku, trzeci największy znaleziony w tym miejscu. Rekordowym pozostaje „Lesedi La Rona” ważący 1109 karatów wykopany w 2015 roku. 

A jak w diamenty zainwestować? Tutaj sprawa robi się nieco trudniejsza. Można oczywiście kupić diament, ale staram się tutaj polecać jednak inwestycje na giełdzie a nie w sklepie jubilerskim. Wiele ze spółek opisanych w tekście jest notowanych na giełdach – w Rosji, w Kanadzie, w USA etc. Co do dostępności na najbardziej popularnych platformach, to akcje (lub CFD na akcje) Lucara Diamond można nabyć na platformie Saxo Bank lub CMC Markets. 

Czynione są też wysiłki zmierzające do zbudowania rynku inwestycyjnego dla diamentów. Dla przykładu indyjska giełda towarowa (ICEX) w sierpniu 2017 roku uruchomiła kontrakty futures na diamenty.

___

Źródła:

  • https://www.statista.com/statistics/267365/diamond-mine-production-by-country/
  • https://www.statista.com/statistics/584826/rough-diamond-demand-supply-gap-worldwide-forecast/
  • http://www.mining.com/botswana-diamonds-vast-resources-team-up-to-explore-in-zimbabwe/
  • http://www.bain.com/publications/articles/global-diamond-industry-report-2017.aspx
  • http://www.mining.com/russias-alrosa-acquire-one-worlds-largest-diamond-polishing-firms/
  • http://www.mining.com/lucara-recovers-another-big-diamond-botswana/
  • https://onlinecompetitiveguide.blogspot.com/2017/08/worlds-first-diamond-futures-exchange.html?m=0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *